Andrzejki to doskonała okazja do hucznego świętowania przed dluuugim czasem (pozornego) wyciszenia.
My, zaczęliśmy już parę dni przed imieninami tego sympatycznego pana.
Otoczeni studencką bracią dzielnie ruszyliśmy na kolejny już podbój klubów.
Jak było?
Oj działo się, działo... ale dużo z tego to wiedza tajemna tylko dla wtajemniczonych.
Resztę macie na fotkach.
Opracowanie: Ł. Wróbel, Zdjęcia: J. Chrabąszcz, Tekst: J.Dudek.